środa, 31 grudnia 2014

Happy New Year! #2015

Happy New Year! #2015 SimplyTheBest Blog Ewa Sularz

It's quiet and still in here. I didn't plan this, but I completely gave up with blogging. It's because of lack of time and lack of inspiration. I wasn't looking for some inspiration, I knew after Christmas it will come to me again. I wanted to post something new in the first of January, but I guess I love my blog too much :). Let's start from now on.
Nastała tu błoga cisza, i trochę powiało chłodem. Nie planowałam tego, ale w czasie Świąt kompletnie odpuściłam publikowanie postów, po części z powodu braku czasu, po części z braku weny. Nie szukałam jej na siłę, wiedziałam, że wraz z upływem Świąt sama przyjdzie. Miałam pierwszą notkę wstawić już w Nowym, cudownym 2015 roku, ale chyba za bardzo kocham mojego blogaska ;). Zacznijmy więc od dzisiaj.

Happy New Year! #2015 SimplyTheBest Blog Ewa Sularz

I've never been a supporter of New Year's resolutions, I was always disgusted and not into it, but this time it feels different. Of course - we're all friends here, right? But I don't want to share every single resolution with you here, it's very exposing. But in the other hand, when I post something here it could motivates me much more, instead of hiding everything in my notebook (where no one looks, sometimes me neither). So, if my intuition and nature suggested me to make this resoultions, let's do this. All and sundry I want to announce that I will be more hardworking. I'm done with keeping everything at the last minute, I'm done with chaos, it's time to be that person who is always prepare for everything (life especially). Secondly - blog and my youtube channel. I will be posting everyday at 5:00 P.M. New videos will be up every Tuesday and Friday. I hope I will have something to write about and you'll enjoy it. As the last - I want to be more patient and less annoying to all the people around me. That'll be all. It's a short list, but let's finish before it became emotional.
Nigdy nie byłam zwolenniczką postanowień noworocznych, napawało mnie to zdziwieniem i jakoś po prostu tego nie czułam, ale w tym roku trochę ich mi się nasunęło. Oczywiście - jesteśmy wszyscy przyjaciółmi, ale wypisywanie ich wszystkich tutaj to chyba nadmierne obnażanie się, z drugiej zaś strony opublikowanie chociaż części z nich zmotywuje mnie o wiele bardziej, niż gdybym skrzętnie zamknęła je w kalendarzu (tam gdzie nikt, czasem nawet ja, nie zagląda). Skoro intuicja i natura same podpowiadają mi, aby te postanowienia w głowie stworzyć, nie pozostaje mi nic innego jak to zrobić. Wszem i wobec ogłaszam, że będę bardziej pracowita. Koniec z odkładaniem wszystkiego na ostatnią chwilę, koniec z chaosem, pora należeć do grona osób ogarniętych, poukładanych i przygotowanych na wszystko (nie wiem czy śmiać się czy płakać). Po drugie, a w zasadzie dwa pierwsze punkty powinny być na równi - ale przyjmijmy, że jakoś je muszę poukładać - blog i youtube. Wraz z dniem 1 stycznia (w sumie możemy liczyć już od 31 grudnia) posty pojawiać się mają codziennie o godz. 17:00. Na videła zapraszam w każdy wtorek i piątek, zresztą na blogu też zawsze jest powiadomienie o czymś nowym. Mam nadzieje, że będę miała o czym pisać i że Wy moje bolączki będziecie chcieli czytać :P. Nie zarzekam się, że wytrwam te całe 365 dni, ale taki jest plan, i wole ogłosić go tutaj, o! Kończąc już, bo znowu mnie poniosło, postaram się mniej denerwować. Mniej denerwować SIĘ i mniej denerwować swoją osobą innych, ale nie wiem czy to możliwe. To chyba tyle, treściwie, ale wolę skończyć zawczasu zanim atmosfera zrobi się nazbyt emocjonalna. Niech to się chociaż uda zrealizować, a 2015 zamknę z uśmiechem.

Meanwhile I want to wish You all Happy New Year, it doesn't matter if you are spending this evening in your pajamas (jealous), or dancing like a party animal. Remember about animals, who are afraid of fireworks, let's just give up this awful, scary fireworks, it's not nice for them ;).
Tymczasem życzę Wam szampańskiej zabawy, obojętnie czy spędzacie ją w śpiochach i kapciach (zazdro), czy owleczone cekinami (albo muchami przy szyi). Niech już w końcu liczba 14 przeskoczy na 15, zrobi się spokojniej. I pamiętajcie, żeby nie strzelać fajerwerkami, miejcie na uwadze w tym dniu spokój naszych czworonożnych przyjaciół ;). Szczęśliwego Nowego Roku :*!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz