sobota, 8 listopada 2014

My favourite lipsticks for fall and winter time

My favourite lipsticks for fall and winter time

Today I want to show you my favourite lipsticks for fall and winter. When I was younger (LOL), I used lipglosses only. I was to affraid to wore lipsticks, especially in strong colours like this. Now I'm totally into lipsticks! I love fuchsia lips (it matches my hair colour perfectly), but in the fall and winter time I prefer to wear some winy colours. Here are some red, whiny and something with brown undertones.

Oto spis moich ulubionych pomadek na czas jesienno-zimowy! Kiedyś nie wyobrażałam sobie siebie noszącej szminkę, używałam tylko błyszczyków, ale od jakiegoś czasu diametralnie się to zmieniło. Uwielbiam fuksjowe usta (idealnie pasują do blondynek), ale kiedy na dworze robi się szarawo, moja miłość zwraca się ku pomadkom w kolorze wina... Oto wszystkie, które namiętnie używam i planuje używać aż do końca zimy. Jest trochę klasycznej czerwieni, trochę koloru wina i jeden rodzynek o brązowych podtonach.

My favourite lipsticks for fall and winter time

1. YSL - Cute, delicate red shiny colour, when you're too affrait to wear big red lips. Fabolous package, love it. Unfortunately, the colour is not very long lasting, it's something like lipgloss, but in lipstick package.

YSL - Przepiękny, delikatny czerwony kolor, idealny, gdy nie czujesz się zbyt pewnie nosząc pełne czerwone usta. Bajeczne opakowanie, na które mogłabym patrzeć godzinami. Niestety, krótko utrzymuje się na ustach. Jest to bardziej błyszczyk zamknięty w opakowaniu na pomadkę.

2. MAC - Classic, beautiful matte red colour. Long lasting, perfect for all skin undertones. It should be the first lipstick when you decide you want to wear red on your lips. 

MAC - Klasyka gatunku. Piękna, matowa czerwień, która będzie pasować do większości karnacji. Długo utrzymuje się na ustach. Polecam jako pierwszą, klasyczną czerwień, jeżeli zdecydowałaś się zacząć swoją przygodę z czerwonymi ustami :).

3. Chanel - Something a little bit different, with brown undertones. This lipstick looks different on every woman, so if you're interested in this colour, I recommend you to go to Sephora and try it on your lips. Mademoiselle shade is the most popular colour in this line. I like it, but I'm a bit scared of brown coloured lips, so I don't use it very often.

Chanel - Coś nieco innego, bo z brązowymi podtonami. Pomadka wygląda inaczej na ustach każdej kobiety, więc jeżeli kolor wpadł Ci w oko, radzę wypróbować go w Sephorze czy też innej drogerii aby uniknąć rozczarowania. Odcień Mademoiselle to najpopularniejszy odcień z całej linii pomadek Chanel. Zdecydowanie lubię tę pomadkę, ale nie czuje się zbyt pewnie z brązowych odcieniach, więc nie używam jej często.

My favourite lipsticks for fall and winter time

4. Inglot - awesome shade for pale skin like mine. I feel great wearing it, stays long, looks beautiful. I will go for more shades in this line.

Inglot - przepiękny odcień dla bladziochów, takich jak ja. Bardzo dobrze się czuje nosząc ją, długo utrzymuje się na ustach no i wygląda ekstra! Na pewno kupię więcej odcieni.

5. Bourjois - It's similar to Inglot, but Bourjois is more like lipgloss, and I don't like that it stays on my lips 10 minutes top. But the colour is beautiful.

Bourjois - bardzo podobny odcień do pomadki z Inglot. To bardziej nawilżający błyszczyk aniżeli pomadka, i niestety utrzymuje się na moich ustach góra 10 minut... Ale kolor jest śliczny.

6. Clinique - It's also a great alternative for big red lips. The colour is something like raspberry red, so it's great for blonde haired. I like it- it is a daytime lipstick.

Clinique - to też ciekawa alternatywa dla odważnej czerwieni. Kolor wpada lekko w malinę, dlatego idealnie pasuje blondynkom. Świetny wybór czerwieni na dzień.

My favourite lipsticks for fall and winter time

These are my favourites for fall and winter, what colour you like the most? And what are your types? Do you have your favourite lipstick for winter time? Let me know in the comments :).

Oto moje ulubione pomadki na sezon jesienno-zimowy, który kolor wpadł Wam w oko najbardziej? I czy macie jakieś swoje ulubione pomadki na ten okres? Dajcie mi znać :).



6 komentarzy:

  1. Zdecydowanie Inglot i Clinique mają kolory, które wpadły mi w oko. Chociaż jako "sroczka" YCL kupiłabym dla cudnego opakowania . ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z ww. wymienionych, jestem dużą fanka Inglota. Duży wybór kolorów, niezła jakość i logiczna cena. Nie czarujmy się, nawet najdroższe szminki nie wytrzymuja kilku godzin na ustach, niestety;( . Myślę, że szminka to kosmetyk za który nie warto przepłacać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukałam śliwkowej, że hej. Teraz wiem, gdzie ją dorwać. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mac najpiękniejszy! :) Ja właśnie zamówiłam nars velvet matte dragon girl. CUDOWNY!

    OdpowiedzUsuń